„Nic nie czyni kobiety piękniejszą niż jej wiara w to, że jest piękna”.
Sophia Loren
W dniu 7 marca 2025 roku uczniowie klas ósmych pod opieką wychowawców: Pani Agnieszki Kindlik i Pana Waldemara Kilara oraz Pani Kornelii Łożańskiej w nietuzinkowy sposób świętowali Dzień Kobiet i Dzień Mężczyzn. Wszyscy udali się do restauracji „Dwór Ostoia” w Klimkówce, gdzie miło spędzili czas w kręgielni, degustując się pyszną pizzą. Była to okazja do rywalizacji sportowej w duchu fair play, wspaniałej zabawy na łonie budzącej się do życia przyrody oraz niekończących się planów dotyczących przyszłości, w tym wyboru szkoły ponadpodstawowej.
Po przybyciu na miejsce przyszedł czas na część oficjalną. Pan Waldemar Kilar złożył życzenia wszystkim obecnym Paniom oraz uczennicom obydwu klas ósmych: „Cesarz Francuzów Napoleon Bonaparte, którego historia zapamiętała jako genialnego stratega i wybitnego męża stanu, a także jako niezrównanego admiratora płci niewieściej, powiedział: „Każda kobieta jest piękna: podoba się oczom i sercu, gdyż jest klejnotem i skarbem”. Ta mądra myśl, mimo upływu lat, nie straciła na znaczeniu i pozostaje aktualna. W wigilię wyjątkowego święta – Dnia Kobiet – pragnę złożyć Wam, drogie Uczennice, najserdeczniejsze życzenia. Czego winszować tak wyjątkowym dziewczętom? Przede wszystkim: dajcie się ponieść marzeniom, bo one uskrzydlają. Z odwagą kroczcie przez życie z dobrocią w sercu. Z nadzieją spoglądajcie w przyszłość, wytrwale dążąc do celu. Bądźcie cierpliwe, konsekwentne i dobre. Odkrywajcie tajemnice świata zawsze i wszędzie. Życzę Wam, byście wszystkie, bez wyjątku, otaczały się przyjaciółmi, którzy będą Was wspierać. Obserwujcie świat szeroko otwartymi oczami, nie tracąc pogody ducha, entuzjazmu i zapału. Życzę Wam siły w pokonywaniu życiowych trudności, wiary w dobro człowieka, nadziei płynącej z serca na każdy dzień, otuchy w chwilach zwątpienia, życzliwości okazywanej na każdym kroku. Po prostu żyjcie pięknie. Niechaj los Wam sprzyja, miłość dodaje skrzydeł, a szczęście towarzyszy Wam każdego dnia!”.
Po burzy braw, chwilach autentycznego wzruszenia, głos zabrała Pani Agnieszka Kindlik, która kilka słów skierowała w stronę chłopców: „Drodzy Uczniowie, w imieniu własnym pragnę złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia z okazji Dnia Mężczyzn. Czego winszować Wam w tym szczególnym dniu? Wielkimi krokami zbliża się nieuchronnie pierwszy najważniejszy w Waszym życiu egzamin – egzamin ósmoklasisty. Niech stanie się dla Was przepustką do wymarzonej szkoły średniej. Pracujcie intensywnie, wytrwale dążąc do celu. Realizujcie swe plany i zamierzenia. Bądźcie inspiracją dla młodszych kolegów, wzorem do naśladowania i przykładem sumiennego realizowania powierzonych Wam obowiązków. Niech uśmiech zawsze gości na Waszych twarzach, a pozytywna energia nigdy Was nie opuszcza. Miejcie czas na odpoczynek i refleksję, pamiętając o tym, że „jutro jest zawsze świeże i wolne od błędów”, że zawsze warto marzyć i zdążać tam, gdzie – jak powiada poeta – „świecą ideałów blaski”. Czerpcie radość z małych rzeczy, bo okruchy dnia codziennego tworzą Waszą wyjątkową i niepowtarzalną historię. Rację miał francuski pisarz Molier, który powiedział: „W słowach wszyscy mężczyźni podobni są do siebie; czyny dopiero odsłaniają różnice”. Niech ta mądra myśl przyświeca wszelkim Waszym działaniom i będzie natchnieniem do podejmowania nowych, twórczych oraz ambitnych wyzwań”.
Następnie wszyscy nasi podopieczni zostali poczęstowani czekoladkami. Po części oficjalnej przyszedł czas na nieskrępowaną zabawę. Niektórzy próbowali swych sił, grając w bilard, uprzednio poznawszy zasady gry. Inni imponowali spokojem i siłą wewnętrzną, strącając kulą, ważącą niemal 3kg, kręgle ustawione na końcu toru na polu w kształcie kwadratu. To była fantastyczna przygoda.
Zwieńczeniem spotkania integracyjnego był spacer do 10-hektarowym parku, na terenie którego wytyczono wiele ścieżek rowerowych. Podziwialiśmy wiekowe dęby, modrzewie i topole. Poznaliśmy także historię wsi Klimkówka, która od końca XVIII wieku do 1944 roku była własnością rodziny Ostaszewskich. Dość powiedzieć, że ostatni właściciele majątku ziemskiego, liczącego ponad 500ha gruntów, byli skoligaceni z księciem Michałem Kleofasem Ogińskim (1765-1833), kompozytorem, autorem poloneza „Pożegnanie ojczyzny”. Dziedzice Klimkówki byli doskonałymi gospodarzami, doprowadzając majątek do rozkwitu. Korzystali na tym chłopi, zatrudnieni w przedsiębiorstwach Ostaszewskich, którzy założyli na terenie wsi m.in.: kopalnię ropy naftowej, cegielnię, fabrykę nawozów fosforowych, fabrykę doświadczalną węgla aktywnego, gorzelnię, tartak, młyn wodny, gospodarstwo rybne oraz hodowlę bydła zarodowego i stadninę koni pełnej krwi. System stawów i wodociągów doprowadzał bieżącą wodę do wszystkich budynków dworskich. To dowód przedsiębiorczości gospodarzy i ich nowoczesnego stylu myślenia, który prowadził również do zamożności mieszkańców.
Dowiedzieliśmy się, że dwór klimkowiecki wcale nie został spalony w czasie działań wojennych w 1944 roku. Opustoszały budynek (na podstawie reformy rolnej Ostaszewscy stracili wszystko i musieli opuścić dom) spłonął w 1949 roku wskutek zaprószenia ognia. W niedługim czasie po resztkach dworu nie pozostał żaden ślad. Teren parkowy uległ dewastacji. Znakiem niegdysiejszej wspaniałości pozostały potężne dęby, buki oraz dawne założenia ścieżek i dróg. Wszystko uległo zmianie w 1997 roku, gdy właścicielami terenu parku zostali spadkobiercy Ostaszewskich. Przywrócili oni świetność temu miejscu, na którym wzniesiono dwór „Ostoia”.
Ciekawa prelekcja Pana Waldemara Kilara skłoniła nas do refleksji nad historią Podkarpacia. Zrozumieliśmy, że położona tak blisko Posady Górnej miejscowość skrywa wiele tajemnic i pamiątek historycznych. Spacerując parkowymi ścieżkami, odpoczywając nad stawem, rozmyślaliśmy o losach dawnych ziemian, mieszkających i rezydujących w Klimkówce, ich planach i marzeniach, troskach i zmartwieniach. My również ulegliśmy temu nastrojowi, uświadamiając sobie, że już niebawem czeka nas ważny życiowy egzamin: egzamin ósmoklasisty, który stanie się naszą przepustką do wybranej szkoły średniej. Spotkanie integracyjne, jak widać, dostarczyło nam wielu wzruszeń. Było to możliwe dzięki znacznemu zaangażowaniu Państwa Małgorzaty i Wojciecha Wołczańskich, za co im bardzo serdecznie dziękujemy.

